Trzy osoby, trzy pomysły na szkołę – wywiady z kandydatami na przewodniczącego SU (część trzecia)

Zrzut ekranu 2020-09-27 20.47.44 119993921_326652215102245_3067651521994866626_n 119937745_662349124665338_7935674075146136291_n

Zapraszamy do przeczytania już trzeciej, a zarazem ostatniej części wywiadów z tegorocznymi kandydatami na przewodniczącego. Miłej lektury!

Wygranie wyborów dopiero rozpoczyna pracę w Samorządzie. Jak wyobrażasz sobie współpracę na linii uczniowie – Przewodniczący Samorządu – Dyrekcja i Grono Pedagogiczne?

Wiktor: Nawiążę do jednej z moich poprzednich wypowiedzi. Przewodniczący powinien być łącznikiem pomiędzy Uczniami – Gronem Pedagogicznym – Dyrekcją. Nie jest w tym osamotniony, są przewodniczący klas którzy przekazują opinie, pochwały oraz krytykę, a samorząd powinien wyciągać z tego wnioski, tym bardziej, że nie możemy zebrać się w większym gronie i przedyskutować, wymienić się myślami i spostrzeżeniami na dany temat, ze względu na obowiązujące obostrzenia.  Przewodniczący powinien wyciągać z tego wnioski, konsultować je z Gronem Pedagogicznym oraz               z Dyrekcją. Tak to sobie wyobrażam – przewodniczący, z pomocą starszych i młodszych kolegów – przewodniczących klas powinien być łącznikiem, spoiwem łączącym poszczególne podmioty szkoły

Oliwia:  Chcę zaznaczyć,  że jako przewodniczący chciałabym aby wszyscy wiedzieli, że jestem bardzo otwarta na wszelkie pomysły i jeżeli kiedykolwiek któs z uczniów chciałby wprowadzić coś nowego do szkoły czy miałby z czymkolwiek problem to jestem otwarta na nowe propozycje, zawsze chętnie pomogę i wysłucham. Zawsze będę służyć pomocą i stać na czele tego, aby wszyscy byli zadowoleni z pracy samorządu. Uważam że przewodniczący powinien być w dobrych relacjach z dyrekcją i gronem pedagogicznym. Rolą przewodniczącego jest to ,aby przekazywać pomysły uczniów do dyrekcji. Uważam, że taki stały dobry kontakt na linii uczniowie z samorządem to przede wszystkim dobra droga do sukcesu.

Jakub: Tak jak jeden z moich głównych postulatów brzmi otwarty samorząd, chciałbym aby współpraca moja i całego samorządu wraz z wszystkimi innymi uczniami naszej szkoły była całkowicie otwarta i koleżeńska. Tak jak już mówiłem samorząd szkolny to jest każdy z nas, każdy uczeń i uważam, że każdy uczeń powinien mieć prawo głosu, sugestii, krytyki konstruktywnej czy też negatywnej. Po prostu żebyśmy mogli my jako samorząd posklejać wszystkie te argumenty, wszystkie te propozycje i jako taki organ przedyskutować to właśnie z dyrekcją, z gronem pedagogicznym, żeby być właśnie takim łącznikiem jak to Wiktor mówi, żeby współpracować z uczniami w kontaktach koleżeńskich, a z gronem pedagogicznym i dyrekcją tak sensownie i profesjonalnie, żeby móc to wszystko załatwić, to co chcemy załatwić, to co chcemy zmienić, to co nam nie pasuje i to co nam pasuje.

 

Każdego z Was poprosiliśmy o wybranie jednego tematu, z którego chciałby być teraz zapytany.

I tak, Oliwia, pytanie, które wybrałaś jako takie, które chciała byś usłyszeć, dotyczyło różnych kwestia społecznych oraz Twojego zaangażowania w nie. Powiedz nam, dlaczego ten temat wybrałaś i co chciała byś nam w nim przekazać.

Oliwia: Wybrałam ten temat ponieważ uważam, że mam już w nim pewne doświadczenie. Tak jak już wspomniałam, angażowałam się rok temu w działania samorządu, bardzo podobała mi się ta funkcja dlatego też było to jedną z przyczyn dlaczego chciałam w tym roku startować, jak i również angażowałam się w działania charytatywne tak jak już wcześniej wspomniałam w fundacji Rak&Roll. Tak się składa, że już 3 razy oddałam włosy z których zostały zrobione peruki dla kobiet po chemioterapii. Czynnie działam także w projekcie „Bycie fit jest git” , o którym też wspomniałam w swoim programie . W mojej kampanii mam zamiar szerzyć działania tego projektu, które właśnie tak jak już wcześniej mówiłam polega na popularyzacji zdrowego trybu życia i zdrowego odżywiania , uważam, że takie działania społeczne, działania charytatywne dobrze wpływają na nas samych, kształtują  naszą osobowość i przede wszystkim myślę, że kształtują także naszą wrażliwość, co jest bardzo ważne . Bardzo chciałabym, żeby w tym roku osoby chętne również angażowały się takie działania.

Kuba, Ty chciałeś być zapytany o zajęcia poza szkolne, w których uczestniczysz. Jakie są to zajęcia i co skłoniło Cię do wyboru akurat tego tematu?

Jakub: Uważam, że poza zajęciami szkolnymi robię całkiem sporo, właśnie na samym początku wspomniane harcerstwo. Od 7 lat czynnie się udzielam w mojej drużynie w Jaszczwi, która należy pod hufiec krośnieński. Harcerstwo to jest wielka kuźnia charakterów, fantastyczna przygoda i chciałbym też po prostu mówić o tym, chciałbym to rozpromować, jakby, może już wiem, że liceum to jest trochę późny czas żeby dołączyć, ale niekoniecznie żeby się tym zainteresować, zobaczyć, co to tam robią ci harcerze. Bardzo często, praktycznie co weekend, co 2 tygodnie mamy różnego rodzaju zbiórki, na wakacjach są obozy, na które, raczej na każdy, jeżdżę. Do tego mamy takie wyjazdy, tzw. Kwaterka, czyli jeździmy na bazę naszego hufca krośnieńskiego do Woli Miechowej i po prosty przygotowujemy całą bazę dla gości, którzy będą nas odwiedzać w wakacje, czyli rozkładamy namioty, sprzątamy łazienki, takie różne rzeczy przygotowujemy. Oprócz tego harcerstwa, tak jak mówiłem o tym sporcie, regularnie ćwiczę fizycznie, uczęszczam na siłownie, dlatego właśnie coś z tą aktywnością fizyczną, którą się interesuję, chciałbym wprowadzić do szkoły. Oprócz tego te wszystkie media społecznościowe, które chciałbym tam wprowadzić na kwarantannie, jeśli nas zamkną lub nawet jeśli nas nie zamkną. Od ponad roku prowadzę stronę na Facebooku – Nabór Krosno. Pomagam tam przyszłym pierwszoklasistom dowiedzieć się wszystkiego, o co chcą zapytać dotyczącego ich przyszłych szkół. Nie tylko Kopernika, ale wszystkich szkół z naszego powiatu. Jednak jak są pytania stricte o naszą szkołę, o Kopernika, praktycznie zawsze odpowiadam i poświęcam bardzo dużo czasu, żeby jak najlepiej przedstawić naszą szkołę, żeby wszystkie te krzywdzące mity obalić, powiedzieć tak naprawdę jak jest, żeby po prostu nie bać się przyjść do nas, żeby wiedzieć, że naprawdę warto do nas przyjść. I to są takie trzy moje główne zainteresowania.

Wiktor, Ty również poprosiłeś o pytanie na temat swoich zajęć pozaszkolnych, co takiego chciałbyś nam powiedzieć?

Wiktor: Jeśli chcecie wiedzieć, co robię w wolnym czasie, to po zajęciach lekcyjnych, tak jak wcześniej wspomniałem, uczęszczam na szkolny chór i reprezentuję artystyczną część naszej szkoły. Poza tym lubię wrócić do domu i zrelaksować się przed komputerem, grając w gry komputerowe. Ponadto jestem członkiem Liturgicznej Służby Ołtarza, czyli ministrantem w parafii ojców kapucynów – to pomaga się samorealizować. Oprócz tego lubię spotykać ludzi, swoich znajomych, z którymi zawsze można porozmawiać i skomentować bieżące wydarzenia.

 

Teraz chcemy każdemu z was zadać po trzy pytania związane bezpośrednio z wami:

Oliwia, czy jako jedyna dziewczyna w stawce uważasz to za swój atut?

Oliwia: Szczerze mówiąc, nie. Uważam, że mamy równe szanse i płeć nie ma tutaj żadnego znaczenia. Po prostu uważam, że nasze kampanie, nasze pomysły przeważą o tym, kto zostanie przewodniczącym i to, że jestem dziewczyną raczej nie będzie miało żadnego wpływu. Mamy równe szanse i takie jest moje zdanie w tej kwestii.

Czy przez to bardziej będziesz starała się o względy damskiego elektoratu?

Oliwia: Nie, uważam, że tak samo damska jak i męska część jest potrzebna i nie uważam, że damska część może mieć przewagę, dlatego, że jestem dziewczyną.

A propos plakatu: Skąd przyszedł pomysł do nazwania siebie prawowitą dziedziczką kopernikańskiego tronu?

Oliwia: Moje hasło ma nawiązywać do serialu „Gra o Tron”, też uważam że to jest dość ciekawa gra słów, jako że możemy to rozumieć jako wybory oczywiście. Stąd też takie hasło.

 

Wiktor, kandydujesz już po raz drugi. Czy przewaga doświadczenia może doprowadzić cię do zwycięstwa?

Wiktor: Wynik ubiegłorocznych wyborów pokazał, że to nie była dobra pora na startowanie.  Jednak to nie tak, że siedziałem z założonymi rękami. Reprezentowałem swoją klasę przed samorządem uczniowskim podczas prezydium jako jej przewodniczący, więc zebrałem pewne poglądy i obserwacje na temat działania i pracy samorządu. Mam nadzieje, że zaowocują w tym roku.

Rok temu i miałeś mniej niż 15% poparcia. Czy myślisz, że teraz uda Ci się zyskać sympatię znacznie większej ilości osób?

Wiktor: Spójrzmy na te 15% z innej strony. Przy takich mocnych konkurentach jakimi byli Natalia Śliwińska – obecna przewodnicząca i Adam Gonet, ten procent to bardzo dobry wynik. Oczywiście za nim stoi konkretnie 107 osób, które mi zaufały i oddały na mnie swój głos. Wiadome jest, że części tych osób już z nami nie ma, ale pozostali, którzy nadal chodzą do tej szkoły w dalszym ciągu pokładają swoją nadzieję we mnie i nie chcę ich zawieść.

#Pora na Wiktora – co się za tym kryje?

Wiktor: Ponownie nawiążę do poprzedniej wypowiedzi. W zeszłym roku warunki nie sprzyjały mojemu wyborowi na przewodniczącego szkoły, ale w obecnym te emocje nadal nam towarzyszą i sądzimy, że to jest ten czas, to jest pora na Wiktora.

 

Jakub, jesteś najmłodszym kandydatem w stawce, w dodatku pierwszym spośród uczniów po reformie edukacji. Czy to jest twój atut?

Jakub: Uważam, że to, że jestem najmłodszy praktycznie nie ma żadnego znaczenia w tych wyborach, przede wszystkim dlatego, że nie jestem sam, mam też mój sztab za mną, który będzie reprezentował każdy rocznik w naszej szkole. Przede wszystkim będę w tej szkole 4 lata. Zmiany które chcę wprowadzić, które mogę wprowadzić, po prostu mogę dłużej obserwować i nawet w przyszłym roku ponownie startować, także wydaje mi się, że daje mi to większe możliwości, co do wprowadzanych zmian, bo mogę to długoterminowo rozplanować.

Jak już sam stwierdziłeś, jako uczeń liceum czteroletniego będziesz mógł startować w wyborach również za rok. Dlaczego uważasz, że już teraz jest Twój czas?

Jakub: Od razu jak przyszedłem do naszej wspaniałej szkoły, to po prostu zaaklimatyzowałem się w niej, od razu zacząłem poznawać różnych ludzi, nauczycieli, życie szkoły. Od 1 klasy byłem przewodniczącym klasy. Chodziłem na spotkania przewodniczących i z takiego punktu widzenia obserwowałem życie samorządu, to jak działa i po prostu uznałem, że już w tym roku chcę spróbować startować na przewodniczącego, chcę już w tym roku spróbować wprowadzić moje zmiany, to co chciałbym zmienić i zostawić. I po prostu dać sobie takie bezpieczeństwo, że jeśli w tym roku by się nie udało, to mogę w przyszłym roku znowu kandydować, bo będę w trzeciej klasie na cztery, dlatego zdecydowałem się na startowanie już w tym roku.

Twój plakat nie zawiera żadnego hasła. Czy jest jakaś myśl, z którą możemy Ciebie identyfikować?

Jakub: Mój plakat nie zawiera żadnego hasła z tego względu, że po 16 latach posiadania takiego nazwiska jakie posiadam, zorientowałem się, że bardzo ono zapada w pamięci. Myślę, że samo moje nazwisko, Lula, po prostu zobaczone gdzieś raz, jest w stanie przykuć uwagę i zapaść w pamięć tak, żeby potem widząc tę moją wypowiedź lub na debatach już skojarzyć to ze mną. Także wydaje mi się, że żadne hasło mi nie jest potrzebne, wystarczy moje nazwisko.

 

Dziękujemy bardzo kandydatom za poświęcony nam czas, w tym roku wyjątkowo dłuższy, niż zwykle. Wszystko to spowodowane jest wyjątkową sytuacją, ograniczeniem możliwości debaty, a zarazem chęcią przekazania Wam, uczniom, jak największej ilości informacji o kandydatach. Wszystkim czytelnikom również dziękujemy. 

Wywiad został przeprowadzony 23 września. Pytania kandydatom zadali Bartłomiej Bodaszewski, redaktor naczelny eKopernika, oraz Karolina Kaczkowska.

 

Mikołaj Kopernik

Zatrzymałem słońce, ruszyłem ziemię. A ty co robisz ze swoim życiem?

More Posts - Website

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.