Wywiad z Aishą Hassan

Wszyscy wiemy, jak bardzo krzywdzące potrafią być stereotypy. Połowa populacji zdaje sobie sprawę, że blondwłosa piękność nie będzie grzeszyć elokwencją, kolega z Korczyny na pewno nie pożyczy nam długopisu, a Arab będzie miał wybuchowe pomysły na imprezę. Dlatego powstał ten wywiad. Rozmowa z Aishą Hassan służy lepszemu poznaniu kultury islamskiej, a przez to zmianie często mylnego myślenia na ten temat. Zmianie stereotypowego i negatywnego postrzegania nie tylko muzułmanów, ale po prostu ludzi, którzy się od nas różnią.

Ekopernik: Na początku opowiedz nam, jak się czujesz w Koperniku? Jak rozpoczęłaś rok szkolny i jak oceniasz tutejszych ludzi?

Aisha Hassan: Nie wiem, co powiedzieć. Jest spoko, nawet lepiej niż myślałam, w sumie nie spotkałam się z jakimś objawem rasizmu.

Chciałaś iść do innej szkoły czy Twój wybór od razu padł na to liceum?

To bardziej tradycja rodziny. W sumie nie miałabym innej możliwości, bo ta szkoła jest najbliżej i jest jak najbardziej ok. Miałam też tutaj dużo znajomych.

Czy kiedykolwiek spotkałaś się z przejawami nietolerancji wobec Ciebie lub twojej rodziny?

Często tak bywało. To w dużej mierze zależy od mojego wyglądu, bo czasami ubieram chustkę inaczej, a czasami tak, że od razu widać, że jestem muzułmanką. Jeśli noszę w ten sposób, że twarz jest bardziej odsłonięta, to ludzie myślą, że mam raka. Kiedyś podszedł do mnie nieznajomy pan i zapytał, jak radzę sobie z chorobą. Nieraz bywa tak, iż ludzie myślą, że jestem zakonnicą i pytają, z którego zakonu pochodzę. Jednak większość osób orientuje się, że jestem muzułmanką i „coś ze mną nie tak”. Zdarzają się takie sytuacje, że wchodzę do autobusu, w którym oczywiście było głośno, i nagle wszystko cichnie. Raz, gdy podczas jazdy upadła mi łyżeczka od loda, kierowca gwałtownie się odwrócił – pewnie pomyślał, że jakąś bombą rzucam. Ogólnie jest lepiej niż myślałam, ale muszę uważać gdzie idę i o której godzinie. Rano dostosowuję strój do planu dnia, zastanawiam się, gdzie mogę się poruszać, czy będzie tam dużo ludzi i czy będą tam „dresy”(nie obrażając żadnego stylu, chodzi o stan umysłu 😀 ). Przyzwyczaiłam się do tego, ale na początku było to męczące.

aisha1

Czyli czujesz się w pewien sposób skrępowana w takich sytuacjach?

Tak. Wiem też, że jestem obarczona mianem muzułmanki i gdziekolwiek się pojawię, ludzie patrzą na mnie i będą postrzegać przez ogólnie przyjęty pryzmat muzułmanów. To jest swego rodzaju presja. Wszystko powinno być zawsze idealnie, jeżeli jestem w miejscu publicznym. Nie mogę się za głośno zaśmiać albo zacząć ziewać. Muszę się pokazać z jak najlepszej strony, bo jestem na świeczniku.

A jakie jest Twoje zdanie na temat Polaków? Czy według Ciebie jesteśmy tolerancyjni? A jeśli nie, to bardziej ten problem dotyczy młodzieży czy osób starszych? Dostrzegasz jakieś różnice?

Ciężko oceniać. Polacy, nie ukrywam, nie są tolerancyjnym narodem, ale myślę, że wynika to z niewiedzy i z tego, co przekazują nam media. Niewiedza wywołuje strach i obawy. Boimy się tego, o czym nie mamy pojęcia. Istnieje stereotypowe widzenie nas – muzułmanów. Gdybym chciała, mogłabym wyjść w miniówie, piłabym alkohol, ale to że tego nie robię, to moja wolna wola. Nikt nie zmusza mnie do mojej religii, do ubierania „pingwiniastych ubrań”, jak nieraz słyszę. To mój wybór, to moja wiara. Absolutnie nie chodzi o to, że jestem pyszna z tego powodu, ja jestem z niej dumna i nie ukrywam tego, że jestem muzułmanką. Jeżeli chodzi o Polskę- bywa dobrze, bywa źle. Ja też nie poruszam się tam, gdzie może czyhać na mnie niebezpieczeństwo albo możliwość obrazy, staram się unikać takich miejsc. Trudno mi to określić, ale wcześniej, zanim powstało Państwo Islamskie i media o tym doniosły, było ok. Chustkę noszę od drugiej gimnazjum. Wtedy zdarzało się, że starsi mówili: „O jak ładnie”,  „A co to?”. Teraz większość wie i nie patrzy na to dobrze. Wielu młodych jest spoko, ale niektórzy bywają pod tym względem zdecydowanie gorsi niż osoby starsze.

Opowiedz nam o Twoich korzeniach. Jak to jest z Twoim pochodzeniem?

Moja mam jest w  100% Polką, ma jakieś korzenie rosyjskie, ale to dalekie pokrewieństwo. Mój tata jest w połowie Marokańczykiem, jego mama – a moja babcia – pochodziła z Maroka, a jego tata, czyli mój dziadek, jest Sudańczykiem. Jestem więc  w  50% Polką, 25% Arabką i 25% Afrykanką.

Jakie święta obchodzicie? Czy dostrzegasz analogie do świat chrześcijańskich?

Nie mamy świąt takich jak Boże Narodzenie, co wynika z nieco innego ujęcia odwiecznego istnienia Boga, aniżeli w chrześcijaństwie. Nasze dwa najważniejsze święta to Id-al-adha i Id-al-fitr. Mamy także post, ramadan, który ma miejsce w dziewiątym miesiącu kalendarza muzułmańskiego. Wtedy pościmy od świtu do zachodu. Miesiąc ten jest dla nas ważny, bo został wtedy w całości objawiony Koran, czyli nasza święta księga. Podczas postu od świtu do zachodu nic nie jemy i nie pijemy, nie zażywamy leków. Z postu zwolnione są dzieci, osoby starsze i chore oraz kobiety w ciąży i karmiące. Natomiast osoby pracujące, zdrowe, jak najbardziej poszczą. Jeżeli post przypada na czas letni, to czas trwania postu obowiązuje mniej więcej od trzeciej w nocy do dwudziestej pierwszej. To zależy od położenia geograficznego miasta. Czy jest to ciężkie? Tak, szczególnie, kiedy temperatura sięga 40 stopni. Jest to trudne, ale uczy pokory i szacunku do tego, co się ma. Uwrażliwia na życie biednych ludzi. Dzięki temu możemy  postawić się w ich sytuacji i stać się czułym na ich problemy. Post przypomina o składaniu jałmużny. Po okresie ramadanu następuje święto Id-al-fitr. To uroczystość ofiarowania. Zabijamy wtedy barana. Ten rytuał wiąże się z przypowieścią o Abrahamie, który miał dwóch synów: Ismaila i Izaaka. Bóg objawił się mężczyźnie i rozkazał mu zabić swojego syna, Ismaila. Dla Abrahama (pokój i błogosławieństwo Boga niech będzie z nim) było to nie lada wyzwanie, ale wiedział, że to nakaz od Boga i musi go spełnić. Poszedł z synem na górę, a w momencie, kiedy miał go zabić, przemówił do niego Bóg, który rozkazał uwolnić Ismaila, w zamian zabić barana. Ten akt religijny przypominać ma wiernym o wielkiej pobożności, oddaniu i miłości Ibrahima (Abrahama) i jego syna Ismaila (Izmaela) do Boga. Dlatego co roku ofiarujemy barana. Oczywiście zwierzę zabijane jest tak, aby się nie męczyło. Podczas tego święta rozdajemy sobie prezenty, co przypomina Waszą Gwiazdkę. Następnie odbywa się pielgrzymka do Mekki, która jest organizowana co roku, dwa miesiące po ramadanie. Po pielgrzymce przychodzi czas na kolejne święto, mianowicie Id-al-adha. Wtedy również rozdajemy sobie prezenty. Widać więc pewne analogie.

Swego czasu głośna była sprawa krzyży w miejscach publicznych. Niektórzy politycy twierdzili, że przeszkadza to ludziom innej wiary, a także ateistom. Co myślisz na ten temat? Czy krzyże Ci przeszkadzają?

Absolutnie mi to nie przeszkadza. W Koranie, naszej świętej księdze, jest napisane, że chrześcijanie i księża  to jedni z najlepszych dla nas osób, więc mamy szanować ich samych oraz religię, którą wyznają, dopóki oni szanują nas. Przytoczę tu fragment z Koranu:

,,I z pewnością się przekonasz, że najbliżsi, przez swoją przyjaźń, tym, którzy uwierzyli, są ci, którzy mówią: “My jesteśmy chrześcijanami!” Tak jest, albowiem są wśród nich księża i mnisi i oni nie wbijają się w pychę” Koran 5:82

Faktem jest, że w Polsce jesteśmy mniejszością religijną. Bóg nakazał nam akceptowanie prawa, jak również ustroju politycznego innego niż prawo szariatu, jeżeli nie mieszkamy w kraju muzułmańskim. Musimy w pełni się do niego dostosować.

Jeżeli chodzi o pielgrzymkę do Mekki, to chciałyśmy Cię zapytać, czy już w niej uczestniczyłaś?

Jeszcze nie miałam okazji. Pielgrzymka jest jednym z filarów islamu. Naszym obowiązkiem jest uczestniczyć w niej raz w życiu. To oczywiście zależy również od sytuacji finansowej danej osoby i tego, czy kiedykolwiek miała możliwość uczestniczenia w niej. Póki co, ja nie. Mekka znajduje się w Arabii Saudyjskiej. Jeszcze nie miałam okazji tam pojechać, jednak moi rodzice już byli. Mam nadzieję, że niedługo i ja będę mogła.

A czym są filary islamu?

Filar islamu to taki obowiązek muzułmanina. Jest ich pięć: wyznanie wiary, świadectwo i jej potwierdzenie, czyli szahada, modlitwa – po arabsku salat, trzecim jest post – ramadan, kolejnym filarem jest  pielgrzymka – hadżdż i jałmużna – zakat. To są nasze obowiązki. Te filary czynią z nas prawdziwych muzułmanów. Istnieją od początku naszej wiary.

Czy filary wiary są niezmienne?

Filary wiary to coś innego niż filary islamu. Filary wiary są tym, w co wierzę. Jest ich sześć, a filarów islamu – pięć. Filary wiary to wiara w Boga Jedynego, w Allaha. Dodam, że Allah to nie jest jakiś inny Bóg niż Wasz. Allah z arabskiego oznacza po prostu Bóg. To nie jest tak, że mamy innego Boga, wierzymy w tego samego Boga, tylko inaczej go czcimy. Drugim filarem jest wiara w aniołów, którzy są stworzeni ze światła, tak jak człowiek z gliny. Nie mają wolnej woli, są poddani Bogu. Trzeci filar to wiara w przeznaczenie. Chodzi o to, że mamy wolną wolę, ale Bóg i tak wie, co nas czeka. Następnym filarem jest wiara w proroków. Dla nas Jezus nie był Bogiem, tylko prorokiem. Innymi byli na przykład Mohammed lub Abraham. Wierzymy też, że Ewangelie, Koran, Tora to księgi objawione przez Boga. Ostatnim filarem jest wiara w Sąd Ostateczny. Wierzymy, że nastąpi koniec świata, a wtedy odbędzie się sąd ostateczny i rozgrzeszenie wszystkich ludzi.

Często używasz arabskich nazw. Potrafisz mówić płynnie po arabsku?

Nie, te słowa są wyćwiczone. Gdy byliśmy mali, nasz tata rozmawiał z nami po arabsku, ale z czasem ta umiejętność u nas zanikła. Bardzo mu zależało na tym, żebyśmy potrafili płynnie mówić w tym języku. Myślę, że dogadałabym się z kimś po arabsku, ale mówić bezbłędnie nie umiem.

Gdybyś mogła spotkać jakąś postać historyczną, kto by to był?

Bardzo chciałabym spotkać mojego proroka Mohammeda (PZN- Pokój z Nim). Nie wiem, co bym powiedziała. Tak naprawdę nie wiem nawet, jak on wyglądał. Są jednak spisane hadisy, czyli to, co prorok robił i mówił swoim towarzyszom. Był wspaniałym człowiekiem, który zajmie najwyższe miejsce w Raju.

Myślimy, że niejeden katolik mógłby Ci pozazdrościć ogromu tej wiary. Wątpimy, żeby przypadkowy chrześcijanin spytany o to, o co Ty przed chwilą, odpowiedział, że chciałby spotkać Jezusa. Pewnie wolałby spotkać Cobain’a albo kogoś takiego.Co zatem według Ciebie Polacy powinni wiedzieć o islamie? Wiele osób nie orientuje się zbyt dobrze w tym temacie, powstają domysły i fałszywe obrazy Twojej wiary.

Przede wszystkim fałszywe historyjki o nas przedstawiają media i internet. Ostatnio w sieci krążyło zdjęcie kobiety leżącej na łóżku z krzyżem wbitym w szyję, z dopiskiem, że w Syrii owładniętej wojną  domową miejscowi dżihadyści (nie ma takiego słowa) zrobili to, ponieważ kobieta była chrześcijanką. Pewien muzułmanin z Norwegii zobaczył to zdjęcie. Okazało się, że był to kadr z norweskiego horroru. W sieci jest bardzo dużo tego typu sfałszowanych oskarżeń przeciwko muzułmanom. Często czytamy, że „60-letni mężczyzna ożenił się z 8-latką”. To są kompletne bzdury. Sama kilka razy spotkałam się z takimi fałszerstwami. Są też nieprawdziwe lub wyrywane z kontekstu wersety z Koranu. Często ktoś podsyła mi pewne fragmenty mówiąc, że faktycznie islam to religia pokoju. Przykładem może być:“I zabijajcie ich gdziekolwiek ich spotkacie” (2:191), “chwytajcie ich i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich napotkacie. My wam dajemy nad nimi władzę jawną” (4:91)”. No, przerażająco brzmi, ale każdy kto atakuje mnie tym wersetem z Koranu zapomina dodać wcześniejszy, który brzmi „Zwalczajcie na drodze Boga TYCH, KTÓRZY WAS ZWALCZAJĄ, lecz NIE BĄDŹCIE NAJEŹDŹCAMI. Zaprawdę, Bóg nie miłuje najeźdźców!’’. Jeśli ktoś jest agresorem, druga strona ma prawo się bronić. Wszyscy jednak sprowadzają nas, muzułmanów, do jednego worka i kojarzą z atakiem terrorystycznym na  World Trade Center. Pragnę wspomnieć, że w tym wieżowcu było kilka tysięcy muzułmanów, więc jaka ma to być „walka z niewiernymi”? To jest bzdura i takie zachowania wobec nas są krzywdzące. Czasami jednak jestem w stanie zrozumieć,  że inni tak to odbierają. Nie dziwię się, jeżeli telewizja bombarduje informacjami chociażby o Państwie Islamskim (ISIS). Po pierwsze, to nie państwo, po drugie, nie jest islamskie. Widziałam zdjęcia i filmiki z tego, co mówią i jak się modlą jego członkowie. Modlą się inaczej niż muzułmanie. My natomiast – podczas modlitwy – odwracamy się twarzą do Mekki. Z kolei oni byli ustawieni tak, że część osób była zwrócona  w jedną stronę, a część pod kątem prostym do pozostałych. Dlatego jestem pewna, że to nie są muzułmanie. Wiem, że wśród członków tych terrorystów byli eks-agenci Mosadu (tajnej służby Izraela). Do tego pracują dla Baas czyli dla partii Baszszara Al. Assada – dyktatora syryjskiego, który jest sprawcą masy morderstw  na cywilach, w tym na dzieciach i kobietach w Syrii. Nie jest on muzułmaninem, lecz alawitą. Do kompletu dołączyły Stany Zjednoczone – ich zadaniem jest stworzenie alibi dla Assadu i szyitów z Iraku (gdzie stacjonuje ISIS), by świat myślał, że walczą z terrorystami. Tak naprawdę wojska jadą tam w innych celach. Państwo Islamskie jest teraz jednym z najbogatszych “państw” na świecie. Jego pieniądze pochodzą ze sprzedaży ropy, którą kupuje USA. Pragnę nadmienić, że my nie jesteśmy islamistami, jesteśmy muzułmanami. Takie słowo dla nas nie istnieje. Dodam, że muzułmanie nie dzielą się na sunnitów i szyitów. Prawdziwy muzułmanin nie dzieli islamu – jedynymi naszymi źródłami wiary jest Koran, hadisy i Sunna Proroka Muhammada (pokój i błogosławieństwo Boga niech będzie z nim). Szyici nie podążają za sunną, w dodatku mają inne święta i uznają takijję. Szyici to nie muzułmanie.

Co do „dżihadystów” z Państwa Islamskiego śmiało mogę powiedzieć – jestem muzułmanką, a ISIS, czyli Państwo Islamskie, Al-Kaida lub inni fanatycy nie reprezentują mnie, a tym bardziej nie reprezentują islamu. To tak jakby kojarzyć chrześcijan z Ku Klux Klanem  lub krucjatami. To prowadzi do kształtowania się w umysłach innych ludzi błędnego obrazu naszej wiary. Nie oceniajmy religii poprzez pryzmat jej wyznawców. Religia jest idealna, człowiek nie.

Warto rozwiewać wątpliwości na takie tematy. Same przyznamy, że byłyśmy w dużym błędzie, jeśli chodzi o postrzeganie Waszej religii. Z tego wywiadu wynika zdecydowanie bardziej pozytywny obraz.

Często to słyszę. Wiele osób zarzuca mi kłamstwo z powodu sprzeczności tych dwóch obrazów – mojego i innych ludzi. Ja wtedy się cieszę, bo wiem, że to, co przedstawiam, to moja wiara, a kogoś zszokowało, jaka jest prawda. Jestem dumna z mojej wiary. Jeżeli ktoś twierdzi, że nie mówię prawdy, robi to, bo nie może sobie uzmysłowić, że ta wiara jest taka dobra. Przyznam, że kocham swoją wiarę i nigdy nie przeszłabym na inną.

Wywiad przeprowadziły Gabriela Kanclerz i Natalia Świątek.

9 komentarzy

  • “Polacy, nie ukrywam, nie są tolerancyjnym narodem (…)” – z całym szacunkiem, ale mówienie w ten sposób jest jawną manipulacją, albo po prostu głupotą. Polacy nie są tolerancyjni? Najpierw wypadałoby nawiązać do tego, czym jest tolerancja w rzeczywistości. Państwo wraz z mediami narzucają nam swoją interpretację tego terminu. To jest ta nasza kochana propaganda. Tak naprawdę tolerancja (łac. tolerantia) jest to cierpliwe znoszenie tego, co nam się nie podoba! Proste? Oczywiście. Po cóż to utrudniać? Nasz kraj od zawsze był wielokulturowy. Mieszkali tu żydzi, muzułmanie, Tatarzy i inni. Dzieliliśmy się z nimi własnymi gałęziami handlu, przestrzenią życiową, różnego rodzaju dobrami i co nam z tego przyszło? Zostaliśmy, grzecznie mówiąc, pozbawieni czegoś, co sami budowaliśmy. Wystarczy cofnąć się troszkę, zajrzeć w historię naszego narodu i zobaczyć jak działały na nas różne współprace i ta cała wesoła koegzystencja z innymi. My Polacy nietolerancyjni? To może od muzułmanów powinniśmy uczyć się w tej kwestii? A kilkuset letnie najeżdżanie Europy przez Islamistów? Nie bez powodu Jan III Sobieski otrzymał tytuł fidei defensor od papieża Innocentego XI, po tym jak pojechał pod Wiedeń i przewodził armii polsko-austriacko-niemieckiej, która to przyczyniła się do przetrwania Europy oraz uchronienia jej przed najeźdźcami.
    Nie chciałem tutaj nikogo urazić, ale nie zamykajmy oczu na wmawianie nam, że to my jesteśmy tymi złymi i my musimy się poprawić.

    • Punkt widzenia [zależy] od punktu siedzenia. Nie wyrozniasz sie ze srodowiska polskiego wiec nie wiesz czego ja moglam doswiadczyc lub doswiadczylam. Moja opinia NIE JEST wystawiona tylko na podstawie osobistych doswiadczen.Mam kolezanki muzulmanki ktore zostaly pobite za noszenie chust, probowali podpalic mieszkanie za to ze kobieta wyszla za Pakistanczyka bo rzekomo “zdradzila Polske”, nie wspominam o wyzwiskach i groźbach. To chleb powszedni. Juz nie chodzi mi o samych muzulmanow bo akurat na nich jest najwieksza nagonka a nic nie sprzedaje sie tak dobrze jak “islamska sensacja”. Mam namysli tez czarnoskorych,Żydów, Romów czy Azjatów. XXI wiek , a do tej pory czarnoskórzy są bici za to że mają inny kolor skory. Moze Tobie to nie przeszkadza i urazila Cie moja opinia ale ja tylko uogólniłam. Wiadomo , nie kazdy taki jest, ale prosze wpisac na Facebooku ,,zespol Dawah Polska” Polecam lekture komentarzy.Napisales o tym jak “Islamisci” najezdzaja na kraje europejskie (nie jestesmy islamistami,a muzulmanami!) tylko zastanowcie sie co teraz sie dzieje w krajach arabskich? USA od lat okupuje Afganistan, Irak i inne kraje bogate w rope naftowa, w syrii Baszszar Al Assad , w Egipcie Sisi mordują bezwglednie kazdego kto chce sie sprzeciwic reżimowi.. w imie czego!? NAM zabrali nasze ziemie- konflikt Izrael-Palestyna. Od ilu lat walczy o swoje ziemie!??? Wroce tez to przeszlosci. Prosze nie zapominac ze to Panstwo Osmańskie, nie Turcja- Panstwo Osmanskoe jako jedyne (?) nie uznalo rozbrojow Polski. Tacy z nich źli muzulmanie…
      +Pragne wspomniec że ja ani nie manipuluje ani NIE UZNALAM WAS ZA ZLYCH! Wywiad byl szczery, mowilam to jak sie czuje. Dlaczego mialabym klamac ze jest wszystko dobrze? Nie oczekuje tego zeby zaraz narod polski mnie pokochał, ale chcialabym zyc normalnie. Pozdrawiam!

  • Pierwsze zdanie jest nie na miejscu, albo nawet posunę się dalej – chybione. Reszta za to zawiera sporo alogizmów oraz sprzeczności.
    Pochopnie stwierdziłaś, że nie wyróżniam się ze środowiska polskiego. Jak rozumiem, Ty też nie zostałaś wrzucona tutaj jak do głębokiej wody, a dorastałaś od początku. Skoro opinia nie jest wystawiona na podstawie osobistych doświadczeń to na podstawie czego? Podczas argumentowania trzeba podać konkretne przykłady, w innym przypadku nie są one wiarygodne i najczęściej nieautentyczne. Kto, kiedy, przez kogo? Dużo jest takich historyjek, które jak wiadomo “są oczywiste” oraz “wszyscy to wiedzą”. Ja osobiście nie raz, nie dwa byłem zaczepiany tudzież próbowano wdać się ze mną w bójkę (a jestem biały, względnie “normalny” etc. – normalnie ideał). Polecam poczytać trochę opisanych eksperymentów socjalnych, które przedstawiają istotę dzisiejszej “dyskryminacji” najczęściej na tle rasowym. W skrócie – kiedy biały zaczepi czarnego dostanie po twarzy i od czarnego, i od białych, którzy czarnemu pomogą w ramach antyrasizmu. Kiedy czarny zaczepi białego ludzie nie zauważają sytuacji, często nie wdają się w interakcję, albo jeszcze przyłączą się inni, pomóc skopać biały tyłek.
    Ostatnio jest głośno, jak to Darren Wilson zastrzelił rabującego wcześniej Michaela Brown’a w momencie, gdy ten uderzył go w twarz, próbował odebrać broń palną, a w dalszej części zajścia ruszył prosto na niego. Wtedy funkcjonarjusz Darren Wilson pociągnął za spust, obalając szarżującego na niego, 300-funtowego napastnika. Konsekwencje? Spalone Ferguson pod zarzutem zbrodni na tle rasowym. Niszczono samochody, ograbiano sklepy i strzelano z broni palnej (raniąc przy tym funkcjonariuszy policji) ponieważ człowiek, który miał THC we krwi oraz był agresywny, zagrażający życiu został zabity najprawdopodobniej w akcie samoobrony. Ostatnio też Janusz Korwin-Mikke został odcięty od głosu oraz wezwany do szefa PE Martina Shulza, ponieważ w swojej wypowiedzi użył słowa “negro”, a zostało zrozumiane jako “nigger”. Tak walczą z rasizmem (tylko w jedną stronę oczywiście). Co do uogólniania – w tym rzecz. Założyłaś, że tak jest, co jest poniekąd “wrzucaniem do jednego worka” a tłumaczenie się w ten sposób jest niemal obraźliwe, bo jak tam nie było żadnych przykładów, tak i tutaj ich nie ma.
    Dobrze, kilka faktów, które trzeba wiedzieć, gdy wybiera się do kogoś w gości – kiedy idziemy do kogoś do domu, nie zmieniamy mu ułożenia obrazków na ścianie, nie przestawiamy mebli (chyba, że zostaniemy o to poproszeni oczywiście), ale i gdy on chodzi w pantoflach, i my ubieramy pantofle, bo może sobie nie życzyć, żeby chodzono po wykładzinie w mechatych skarpetkach. Tak samo jest w kraju – gospodarz jest gospodarzem, a gość gościem. Jeśli ktoś chce pomieszkać, niech mieszka, a zawsze jest raźniej, kiedy ma się dobrych współlokatorów, ale niech nie wpada w butach do pokoju. Tak jest np. z językiem, kulturą i innymi aspektami życia – nie wymagajmy, żeby ktoś uczył się
    naszych zwyczajów układania sztućców, naszych preferencji odnośnie porządku w szafie, kiedy jesteśmy gośćmi. Zespół Dawah sobie funkcjonuje, a gdyby jakiś misjonarz pojechał nawracać do Arabii Saudyjskiej… albo mniej radykalny przypadek: gdybym to pojechał do Arabii Saudyjskiej z Pismem Świętym to pewnie nie wróciłbym już taki wysoki (żaden powód do żartów, ale nie chcę tutaj wypisywać niezbyt przyjemnych rzeczy). Kto zabrał, komu zabrał, kiedy i gdzie? Konkrety są argumentacją. Co, kto? walczy o swoje ziemie? Jeszcze gdzie i jak? Składnia tych zdań jest niewyobrażalnie okrojona, nic za sobą nie niosą.
    Turcja jest prawnym następcą Państwa Osmańskiego a nie uznało ono rozbiorów rozbiorów Polski z prostej przyczyny – żeby się postawić Rosji (nie Imperium Rosyjskiemu, a Rosji- tak mówimy, nawet kiedy na myśli mamy bardzo odległe czasy).
    Nie rozumiem tłumaczenia w ostatniej części wypowiedzi, ponieważ nigdzie nie stwierdziłem, że tak uznałaś.
    Salut 😉

  • 1.”Pochopnie stwierdziłaś, że nie wyróżniam się ze środowiska polskiego. […] Ja osobiście nie raz, nie dwa byłem zaczepiany tudzież próbowano wdać się ze mną w bójkę (a jestem biały, względnie „normalny” etc. – normalnie ideał) ”
    Właśnie przyznałeś się do tego, że wszystko co inne, w Polsce jest narażone na niebezpieczeństwo. Skoro sam uznałeś że tolerancja to “cierpliwe znoszenie tego, co nam się nie podoba” to tak czy inaczej słabo z tą tolerancją, bo bicie kogoś i zdzieranie siłą chustek z głów nie jest świadectwem cierpliwości

    2. ,,Podczas argumentowania trzeba podać konkretne przykłady, w innym przypadku nie są one wiarygodne i najczęściej nieautentyczne. Kto, kiedy, przez kogo? Dużo jest takich historyjek, które jak wiadomo „są oczywiste” oraz „wszyscy to wiedzą”
    Bardzo przepraszam że nie dodałam zdjęcia posiniaczonej koleżanki, mój błąd. Tylko na chłopski rozum- gdyby takie sytuacje się nie zdarzały- nie mówiłabym o tym, nie byłoby takiej potrzeby,wszystko by grało.

    http://natemat.pl/86967,polak-robi-w-szwecji-kariere-na-nienawisci-do-muzulmanow-w-redakcji-gazety-rzucal-jajkami-i-grozil-uzyciem-noza

    z Panem Kamilem zamienilismy kilka zdań, bardzo dumny z powodu ataku na kobiety. Moje koleżanki były świadkami gdy mnie publicznie obrażano, nie wiem jak mam ci udowodnić że w Polsce kobiety muzułmanki są atakowane, ale starczy poczytać groźby kierowane w naszą stronę. Rok temu odbył sie zjazd muzulmanski w Puławach-było o nim głosno. Oczywiscie szybko powstala stronka z przeciwem zorganizowania takiego obozu. Na stronie pojawiały się takie komentarze jak “Jedźcie tam, bierzcie noże i bronie i zabijajcie ich!”
    Kobietom nie wolno było wyjść poza bramy ośrodka gdzie zorganizowany był obóz- było to po prostu niebezpieczne,a mężczyźni którzy wychodzili po cos do sklepu przemieszczali się tylko samochodem- i tak jedno z aut zostało pokopane, oplute.
    https://www.youtube.com/watch?v=ugMzEKwu2NU
    Sztab policjantów…chyba nie bez powodu tam stoją?

    3. ,,W skrócie – kiedy biały zaczepi czarnego dostanie po twarzy i od czarnego, i od białych, którzy czarnemu pomogą w ramach antyrasizmu. Kiedy czarny zaczepi białego ludzie nie zauważają sytuacji, często nie wdają się w interakcję, albo jeszcze przyłączą się inni, pomóc skopać biały tyłek.”
    Haha 😀 Skąd masz takie info? Mam w rodzinie czarnoskórą osobę. Tak długo jak mieszka w Polsce (+20lat) sam,bez niczyjej interwencji musiał sobie radzić z tzw ‘skinheadami’ ‘kibolami’ itd. Nigdy nikt nie wtrącił się do bójki aby mu pomóc, jako dziecko zawsze się bałam że znów ktoś go zaczepi ,na szczęście sam sobie dawał rade.

    4. Przypadek Darrena Wilsona nie jest mi znany więc się nie wypowiem.

    5.Ostatnio też Janusz Korwin-Mikke został odcięty od głosu oraz wezwany do szefa PE Martina Shulza, ponieważ w swojej wypowiedzi użył słowa „negro”, a zostało zrozumiane jako „nigger”.

    Nawet nie wiem jak się do tego odnieść, jest to śmieszne xd

    6. Dobrze, kilka faktów, które trzeba wiedzieć, gdy wybiera się do kogoś w gości – kiedy idziemy do kogoś do domu, nie zmieniamy mu ułożenia obrazków na ścianie, nie przestawiamy mebli (chyba, że zostaniemy o to poproszeni oczywiście), ale i gdy on chodzi w pantoflach, i my ubieramy pantofle, bo może sobie nie życzyć, żeby chodzono po wykładzinie w mechatych skarpetkach. Tak samo jest w kraju – gospodarz jest gospodarzem, a gość gościem.

    Jeżeli chodzi o mnie, nie jestem gościem,jestem gospodarzem. Moja mama jest Polką,urodziłam się w Polsce, wychowałam się w Polsce i mam obywatelstwo polskie. To, że jestem innej wiary i noszę na sobie inne ubrania niż reszta nie czyni mnie kimś obcym, gościem lub tym który “przestawia nie swoje sztućce”.

    7. Arabia Saudyjska…. Nie ma tam kościołów bo nie ma tam po prostu chrześcijan (nie dlatego że są szykanowani.)
    Zamiast się wysilać wrzuce link do wywiadu z naszym rodakiem- Polakiem. Mieszka juz pewien czas w Arabii Saudyjskiej ze swoją żoną…zresztą co ja się będę produkować- możesz poczytać jak mu tam źle, jak go prześladują 😀
    (a i dodam że w Europie np są podpalane,dewastowane meczety. Ostatnio w Gdańsku podpalili,nowo wyremontowany)
    http://warszawa.naszemiasto.pl/archiwum/polacy-w-arabskim-sloncu-emigranci-zarobkowi,1674136,art,t,id,tm.html

    Btw nie popieram rządów Arabii Saudyjskiej, nie podoba mi się ten kraj ani król Arabii Saudyjskiej. Wielkie NIE dla tego kraju.

    7.
    Kto zabrał, komu zabrał, kiedy i gdzie? Konkrety są argumentacją. Co, kto? walczy o swoje ziemie? Jeszcze gdzie i jak? Składnia tych zdań jest niewyobrażalnie okrojona, nic za sobą nie niosą.

    Palestyna walczy o swoje ziemie które zostały zabrane przez Izrael?
    Afganistan jest od lat pod okupacją Ameryki?
    Irak też jest bombardowany przez Amerykę?

    Co jest w tym niezrozumiałego?

    8.Nie rozumiem tłumaczenia w ostatniej części wypowiedzi, ponieważ nigdzie nie stwierdziłem, że tak uznałaś.

    Napisałeś tak we wcześniejszej wypowiedzi ,,Nie chciałem tutaj nikogo urazić, ale nie zamykajmy oczu na wmawianie nam, że to my jesteśmy tymi złymi i my musimy się poprawić.”

    • Na koniec
      Z racji, że i tak nie dojdziemy do porozumienia a szkoda nie ma sensu abym dalej tu odpisywała. Reasumując, szanujmy siebie nawzajem, nie chce nikomu burzyć tego “co tak długo budował”. Nie jestem pretensjonalną osobą ale w wywiadzie spytano mnie o to czy Polacy WEDŁUG MNIE są tolerancji- no choćbym chciała nie mogę powiedzieć że są, po tym czego doświadczyłam ja,moja rodzina czy koleżanki. Kocham Polskę ale wierz mi lub nie (a pewnie mi nie wierzysz) ale robiąc ogólnokrajową sondę
      “Czy jesteś tolerancyjny wobec muzułmanów” wynik byłby pewny – ponad 90% odpowiedziałoby nie. (Taką sondę przeprowadzono odnośnie budowy meczetu w Warszawie, 91% Polaków wyraziło swoją niechęć do postawienia muzułmańskiej świątyni w stolicy)

      Dobra tyle chciałam, nie wiem co tam odpiszesz ale mimo wszystko życzę Ci pogodnych i wesołych świąt, spędzonych w gronie rodziny i udanego sylwestra! 😉

  • No to kończymy. Mógłbym nadal się odnosić do tych wszystkich rzeczy, ale jest to raczej bezcelowe. Przeinaczasz moje wypowiedzi, a odnosisz się tylko do tych, do których pasuje Ci się odnieść. Do czego się przyznałem? Pochopnie stwierdziłaś, bo się nie znamy i nie mogłaś wiedzieć nawet, jaki mam kolor skóry (to tylko wysoko prawdopodobne domysły). Skoro pisałem dalej, że nie jestem inny, a i tak zdarzają się zaczepki, to nijak się ma do tego stwierdzenie, że wszystko co inne… Świat nie jest idealny i ludzie też nie (świat – nie mowa tu o Polsce, tak i nie Polacy, a wszyscy ludzie). Te rzeczy, o których pisałem (całościowo, nie po jednym zdaniu) nie są śmieszne, a przykre. Wcześniej pisałaś “was” o Polakach, więc pomyślałem, że nie uważasz się za gospodarza. Troszkę takie poplątane. W wypowiedziach używajmy pojęć, które znamy i rozumiemy. Pisanie rzeczy typu “sztab policjantów” się z tym kłócą.
    To był apel do ludzi, żeby pozostali widomi. Nie zarzuciłem, że tak uznałaś. Nigdzie nie ma tak napisane.
    Wesołych świąt Tobie i całej reszcie.

  • Wiktor Wyszyński

    Jeżeli w Polsce panuje nietolerancja i sama jej doświadczyłaś, jak wytłumaczysz fakt, że w zeszłym roku Ci nietolerancyjni polscy uczniowie wybrali Cię na przewodniczącą samorządu szkolnego w gimnazjum? Czy wywiad zamieszczony na tej stronie jest też jednym z przejawów nietolerancji, której doświadczasz w naszym kraju? Polska była zawsze krajem gościnnym i wspólnie zamieszkiwały tu różne mniejszości narodowe, w myśl panującej zasady “gość w dom – Bóg w dom”. Dlatego Twoje wypowiedzi odbieram jako krzywdzące.

    • Wiktor 🙂
      Pisalam że UOGÓLNIALAM. Na dodatek w wywiadzie wspomnialam że “Boimy się tego, czego nie znamy” -Znaliście mnie w gimnazjum i raczej nie podejrzewaliscie o cos zlego. Absolutnie nie chcialam nikogo urazic i szanuje wszystkich ktorzy szanują mnie i dziekuje za kazda życzliwosc z Waszej strony pomimo tego co mowią media! Tylko chcialam abys sie np zapoznal z komentarzami na takicg stronach jak “Zespół Dawah Polska” , “Islam dla Polski” , “Nie dla islamizacji Europy” , ” Stop islamizacji Europy” “stop budowania meczetom w Polsce” itp itd..kiedys prowadzilam aska o islamie (strona gdzie zazwyczaj anonimowi ludzie zadają Ci pytania) Moja stronka stosunkowo szybko zyskala na popularnosci, a wraz z nią hejterów. Dzień w dzień w skrzynce odbiorczej mialam groźby czy wyzwiska, tego bylo mase a ja nic tym ludziom nie zrobilam! Nawet mnie nie znają.
      Przepraszam jeszcze raz jesli kogos urazilam!!! i tak dziekuje Bogu że w Polsce nie ma jako takiego zagrożenia że nie pozwoliloby mi to kompletnie nosic chustki. Zle mnie kazdy odebral, nie mam pretensji do tego kraju, do Polakow. Nawet w wywiadzie wspomnialam ze jestem w stanie niekrorych zrozumiec skoro w mediach stawia sie islam w najgorszym swietle. Źle się wyrazilam i przepraszam za to, nie chcialam by moje slowa byly krzywdzące dla osob ktore są w stosunku do mnie w porządku!

  • @Väinämöinen, jeżeli tak bardzo lubisz definiować pojęcia, to polecam zapoznać się z terminem subiektywizm. Jak już do tego dojdziesz to sprawdź jakimi prawami rządzi się wywiad i swoboda udzielania odpowiedzi przez respondenta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.