12 POTRAW I RODZINNE KOLĘDOWANIE, CZYLI BOŻONARODZENIOWE TRADYCJE NAUCZYCIELI

152998_mikolaj_renifer_sanie

Nadchodzi wyczekiwane przez wielu Boże Narodzenie, a wraz z nim radość, chęć spędzenia czasu z bliskimi. Świętom towarzyszą rozmaite zwyczaje i wiele przygotowań do tego wyjątkowego czasu w roku. Redakcja EKopernika zapytała nauczycieli o ich bożonarodzeniowe rytuały.

5a3e6d90ab371_o,size,1068x623,q,71,h,e54d77

 

EKopernik: Jakie są Pani/Pana tradycje związane z Bożym Narodzeniem?

Profesor Fundakowska: Zawsze zostawiamy puste miejsce przy stole. Nie kładziemy sianka pod obrusem, ale pod choinką – a drzewko musi być żywe. Później je wysadzam nad rzeką, bo bawię się w ekologa. Wigilia ma charakter religijny i przed jej rozpoczęciem kiedyś mój mąż, a obecnie syn czyta Ewangelię świętego Łukasza. Modlimy się, a następnie składamy sobie życzenia. Zapraszam wiele osób na święta – przez to mamy dużo pracy, ale miłość i atmosfera wszystko wynagradzają. Po Wigilii śpiewamy kolędy, z czego młode pokolenie nie jest aż tak zadowolone. Co do innych tradycji, moi dziadkowie uważali, że do domu 24 grudnia jako pierwszy musi wejść mężczyzna. Wtedy ich sąsiad miał obowiązek przyjść, z kolei mój dziadek odwiedzał dom nieopodal. Kolejny zwyczaj, który utrzymał się w moim domu do tej pory związany jest ze świątecznym drzewkiem – choinki nie wolno ubierać przed Wigilią.

Profesor Lipińska: Łamiemy się opłatkiem, zapraszamy całą rodzinę, kolędujemy… tradycyjnie. Ale jest u nas też przekonanie, że pierwszą osobą, która wejdzie do domu 24-ego musi być mężczyzna. Przekłada się to również na kontakty telefoniczne – lepiej, żeby to pan zadzwonił najpierw.
Profesor Podyma: Wigilia z całą rodziną. Kiedyś spotykaliśmy się w gronie nawet 25 osób. Musi się pojawić 12 potraw. Mój dom jest przystrojony bardzo kolorowo, oczywiście ubieramy choinkę. Zawsze śpiewamy kolędy. Ponadto chodzę na pasterkę, a przed świętami staram się uczęszczać na roraty. Odwiedzam też wszystkie szopki w kościołach.
Profesor Ruszała: Święta to rodzinny czas, podczas którego zawsze odwiedzam swoich bliskich. Tradycją jest wspólna Wigilia, a przed nią wiele przygotowań. Zawsze śpiewamy kolędy, sam gram na gitarze.
EKopernik: Jakie są Pani/Pana świąteczne wspomnienia z dzieciństwa?
Profesor Fundakowska: Na święta uwielbiałam jeździć do dziadków. Zresztą, obecnie również tam jeżdżę, ponieważ mam do tej tradycji sentyment i chcę ją kontynuować.
Profesor Lipińska: Moja babcia organizowała bardzo duże Wigilie. Zapraszała całą rodzinę – wszystkie ciocie, wujków, kuzynów… i właśnie to uznaję za świąteczne wspomnienie. No i oczywiście pamiętam, że gdy byłam małą dziewczynką, zawsze na święta padał śnieg.
Profesor Podyma: Mam masę miłych przeżyć! Wspominam radosne chwile, wizyty Mikołaja, prezenty pod choinką, a od kiedy ja jestem Mikołajem, cieszę się jeszcze bardziej. Uwielbiam obdarowywać bliskich upominkami.
Profesor Ruszała: Pamiętam magię oczekiwania na Święta. Pojawienie się w domu choinki zawsze wywoływało ogromną radość.

 

EKopernik: Czy jest jakaś zabawna sytuacja związana np. z Wigilią?
Profesor Fundakowska: U mojej cioci zawsze był kot. Gdy pewnego razu pojechaliśmy do niej na Wigilię, to wskoczył na choinkę, ozdobioną zapalonymi świeczkami. W rezultacie drzewko po prostu spłonęło.
Profesor Lipińska: Raczej sobie nie przypominam takiej sytuacji. Pewnie dlatego, że święta to taki refleksyjny czas… Wydaje mi się, że jakiejś większej wpadki nie było… Może kiedyś przy prezentach?
Profesor Podyma: Podczas Wigilii zawsze było i jest wesoło. Kiedyś nie każdy posiadał swój talerz, lecz jadło się z kilku wspólnych. Dostarczało to dużo śmiechu, gdy komuś coś spadło na obrus.
Profesor Ruszała: Raczej nie przypominam sobie nic szczególnego, ale zawsze jest wesoło.

 

Ekopernik: Czego na pewno nie zabraknie na wigilijnym stole i jaka jest Pani/Pana ulubiona potrawa?
Profesor Fundakowska: Ulubione danie to zdecydowanie pierogi ze słodką kapustą i kiszoną, które są niezbędne podczas Świąt. Na stole oczywiście nie może zabraknąć tradycyjnego barszczu z uszkami, czy zupy grzybowej. Nie mam tylko zupy rybnej, która kiedyś pojawiała się co roku, bo nie potrafię jej ugotować.
Profesor Lipińska: Uwielbiam żurek z grzybami i pierogi z suszoną śliwką – nie wszyscy znają tę potrawę. Gotuje się u nas tradycyjnie, chociaż inaczej niż w niektórych rejonach kraju, ponieważ na naszym stole zamiast barszczu z uszkami podaje się wcześniej wspomniany żurek, przygotowujemy zupę grochową oraz kapustę z grochem i śliwkami lub grzybami – do wyboru.
Profesor Podyma: Będzie obficie, smacznie, słodko i bezmięsnie, bo taka jest tradycja. Jeśli chodzi
o ulubione potrawy, to bardzo lubię pierogi ruskie oraz ze śliwkami, ale wszystkiego trzeba spróbować.
Profesor Ruszała: Na stole zagości 12 potraw, m.in. barszcz, pierogi, ryba, kapusta z grochem, kutia. Nie zabraknie też kompotu z suszonych owoców. Nie mam ulubionej potrawy, gdyż wszystkie bardzo mi smakują.

 

EKopernik: Jaka jest Pani/Pana ulubiona kolęda?
Profesor Fundakowska: „Cicha noc”.
Profesor Lipińska: Bardzo lubię kolędy tradycyjne. Nie podobają mi się współczesne aranżacje – nawet te bardzo ambitne. Lubię proste kolędy, takie, które śpiewano za czasów mojego dzieciństwa. Moją ulubioną jest „Cicha noc”.
Profesor Podyma: Uwielbiam śpiewać wszystkie kolędy!
Profesor Ruszała: Według mnie polskie kolędy są najpiękniejsze, dlatego zawsze sięgamy po te tradycyjne, np. „Wśród nocnej ciszy”, „Przybieżeli do Betlejem”.

 

Na koniec, tradycyjnie, cała redakcja EKopernika pragnie złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia. Aby Boże Narodzenie przyniosło spokój i radość z przebywania z bliskimi. Niech każda świąteczna chwila będzie magiczna!

 

choinka-texty-8

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.