Ko-piernik, czyli co piją uczniowie

zaparzymy

Wywiad z p. Ewą Kiełtyką, szefową w Zaparzymy.pl, miejscu, którego naszym uczniom – a jak się okazuje i nauczycielom – przedstawiać nie trzeba. Kawa i herbata z całego świata, zniżki dla uczniów, a przede wszystkim super atmosfera.

Jak ocenia Pani klientów z Kopernika?

Przede wszystkim widoczna jest różnica między wami a uczniami innych szkół. Jesteście zdecydowanie bardziej otwarci. Widać też różnicę między pierwszoklasistami a na przykład maturzystami – ci pierwsi są jeszcze troszkę nieśmiali, a trzecioklasiści przychodzą, żartują… Uważam też, że Kopernik jest bardzo otwartą szkołą ; ludzie mają otwarte umysły. Opowiadają przy kawie o fajnych rzeczach; czasem też, jasne, narzekają – na to, że jest dużo nauki… Ale przychodzą rano na kawę, bo się uczyli do trzeciej słówek z angielskiego.

Dużo osób przychodzi z rana?

Tak. I prawie że stałym tekstem jest: „Mocną albo podwójne espresso, bo nauka, bo nie spałam”. Często mówią też, że uczyli się długo biologii.

Może to jakieś promedy…

Kto chodzi na co? Czyli podział młodszych, starszych, spijaczy kawy i degustatorów herbaty

Bardziej kawa. Teraz zaczyna robić się chłodno, więc herbatka także staje się popularna. Ale to jednak kawa ma pierwsze miejsce. Głównie z mlekiem, latte, cappuccino. Niezależnie od pory dnia, nawet zaraz przed zamknięciem. Ktoś kończy późno lekcje i przychodzi po coś ciepłego. A to, co mnie bardzo pozytywnie zaskakuje – uczniowie piją naszą mieszankę (kawa zaparzymy.pl) jako espresso. I to jest fajne, bo wracają po nią – znak, że smakuje.

IMG_4435

Co o nauczycielach? Czy chodzą często i okazują swoje „pochodzenie”?

Niektórzy tak – afiszują się – i wiem, że są to nauczyciele z Kopernika. Ci, którzy przychodzą są według mnie super. A jeżeli chodzi o konkrety: pani Korzec – Niemiec, pani Pelczar, pani Fałat – Kosiek i pani Kustroń. Jedna pani zajrzała kiedyś z ciekawości – zobaczyć, o co chodzi w tym Zaparzymy, bo wszyscy w szkole o tym mówią – a jak nie wolno, to i ona przyszła.

Czy miała Pani perspektywę, że Kopernik będzie stałym klientem?

Kiedy w czerwcu otwierałam, młodzieży za bardzo nie było. Pod koniec wakacji wielki boom, potem wrzesień i w ciągu roku już z górki. Teraz cały czas przychodzicie. Nie spodziewałam się, że aż po mur kapucyński na dużej przerwie będzie kolejka… Za pierwszym razem z takim tłumem zostałam sama, ekspres już nie nadążał, mleko się kończyło, kubki się kończyły, kawa się kończyła. Tak śmiesznie. Wieczorem byłam zmęczona, ale też bardzo szczęśliwa. Cieszy mnie też to, że ludzie przychodzą w luźnej atmosferze, mówią „cześć, to znowu ja”, opowiadają o swoim życiu, pozytywach i negatywach. Kiedy mają zły humor, leczą się czekoladą. To jest mój największy sukces, że atmosfera po prostu żyje. Ludzie, którzy tu przychodzą, znają się żartach i łapią moje specyficzne humory. Jak choćby to, że kiedy tworzy się kolejka, ogłaszam, że wychodzę i zmierzam ku wyjściu… ale tylko po syrop, bo się skończył.

Także nie przerażajcie się otwartością.

Jak zakaz dyrekcji na wychodzenie ze szkoły wpłynął na ruch (jeżeli w ogóle wpłynął)?

Pierwszego dnia w ogóle dostałam dziewięć wiadomości: „Zabronili nam do Pani przychodzić”, „Co my teraz zrobimy? Umrzemy bez kawy!”. Także pierwszego dnia przychodzili powiedzieć, że im nie wolno przychodzić, drugiego dnia tak samo. A trzeciego dnia nie było nikogo. Pusto. Cały dzień. Natomiast potem przyszły nauczycielki z pytaniem, jak się pracuje bez uczniów. A teraz wszystko wróciło do normy. Może z małą zmianą – patrzycie na zegarek i bardzo dobrze. Przerwa się kończy, czasem zrezygnujecie z kawy, a za to zdążycie na lekcje i nikt nie ma do was pretensji.

Ale z drugiej strony to spoko wygląda, kiedy ktoś, zmachany, (już po dzwonku oczywiście) wpada na drugie piętro z charakterystycznym kolorowym kubkiem.

Czy uczniowie mają swoje sugestie, kiedy przychodzą na kawę?

Mają. Mam zazwyczaj sześć smaków syropu – często dobieracie je do swojej kawy – i kiedy któryś się skończy, pozwalam uczniom wybrać nowy. Dlatego przydałoby się ogłaszać konkurs na otwarcie syropu… Także sugestie są. I wiesz, chcę, żeby wszyscy byli zadowoleni, po prostu. Że wypili kawkę, którą chcieli. O właśnie, przy okazji: bardzo przyjęły się też aromatyzowane kawy, generalnie wśród dziewczyn, na przykład piernikową czy migdałową, ale bez cukru. Zwracają uwagę na kalorie.

IMG_4436

Słowo dnia dla Kopernika? Poza kawą „Ko-piernik”

A, tak. Uczniowie podchwycili grę słów, nauczyciele też. Później podjęli wyzwanie spróbowania „tej kopiernikowej kawy”. Natomiast o Koperniku ogólnie – cieszę się, że jesteście, że jesteście otwarci, uśmiechnięci. I mimo tych ośmiu kartkówek i trzech biologii pod rząd – żyjecie. No i że chodzicie dobrowolnie na dodatkową matematykę w sobotę. Podziwiam. Ja na zwykłą nie chciałam chodzić.

Ogólnie fajni jesteście.

A czy Kopernik ma konkurencyjną szkołę w „Zaparzymy.pl”?

Katolik. Też często przychodzą. Kiedyś była duża kolejka z Katolika i przyszły trzy dziewczyny z Kopernika. Katoliki stwierdzili, że mają czas, mogą zaczekać i przepuścili Kopernika. To było bardzo fajne. Miłe. Widać, że nie ma jakiejś rywalizacji.

A tak ogólnie – skąd pomysł na kawę, miejsce? Ulubiona kawa?

Moja? Cuba Serrano Superior. Pachnie świeżo pieczonym chlebem. Dla mnie najprzyjemniejsza kawa. A skąd pomysł? Od jakiegoś czasu obracamy się w temacie kawy. Lubię to po prostu, a to chyba najważniejsze. Lubię o kawie mówić, lubię kawę robić. Pochłonęła mnie całkowicie. Cieszę się również, że mamy tutaj „pomocników”, którzy ratują nam czasem skórę poświęcając swój czas na parzenie kawy.

Pomysł natomiast najpierw był na sklep. Internetowy. Potem stacjonarny. Do tego doszła idea kawiarni. Trzeba było znaleźć miejsce i jakoś padło na to. Jest przechodnie, blisko centrum. Ludzie przychodzą tu też przy okazji. No i blisko szkół. To też powoduje ilość sprzedanych kaw w ciągu dnia – minimum sto. Krosno się rozwija.

Jeżeli jeszcze nie odwiedziliście Zaparzymy.pl – nie ma na co czekać. No, chyba że jest długa przerwa. Można wybrać własną kawę i herbatę: dotknąć, powąchać. I cieszyć się. Klienci wiedzą, o czym mówię.

IMG_4439

Wywiad przeprowadził Mieszko Mączyński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.