ODKRYWAMY TALENTY — O TYM, KTÓRY NAJCZĘŚCIEJ CHODZI NA POGRZEBY…

IMG_20171112_202724 (1)

Ten listopadowy wywiad z serii „Odkrywamy talenty” jest poświęcony Adamowi Sudołowi, uczniowi klasy Ib, który oprócz zamiłowania do matematyki i fizyki wykazuje duże zainteresowanie muzyką. Co potrafi Adam? Zależnie od okazji — może zagrać na ślubie, zaśpiewać na pogrzebie, poradzi sobie też z niejednym utworem klasycznym… Poznajcie jedynego w swoim rodzaju szkolnego organistę, pianistę i śpiewaka! 

Ekopernik: Na początek, Adam — jaki masz stosunek do muzyki? 

Adam: A jaki stosunek do muzyki może mieć muzyk? Sztuka, która jest über alles, dzięki Bogu jest wdzięczna —  im więcej dla niej pracujesz, tym ona jest piękniejsza. 

Od ilu lat grasz na instrumencie? 

Gram od 4 klasy podstawówki, początkowo na, o zgrozo, keyboardzie i, co najlepsze, nie skończyłem szkoły muzycznej! Początkowo uczyłem się w ognisku muzycznym, natomiast teraz jest słuchaczem w DSO (Diecezjalnym Studium Organistowskim) w Sandomierzu. 

Jak to się stało, że jesteś organistą? Czy ktoś ci to zasugerował? 

Tą decyzję zawdzięczam mojemu proboszczowi, któremu za samo podanie pomysłu jestem ogromnie wdzięczny — prawdopodobnie bez jego wpływu nawet bym o tym nie pomyślał. 

Czym się różni gra na organach do gry na pianinie?  

Laik powie, że niczym —  ba!, stwierdzi, że organy mają co najwyżej „klawisze na nogi”, więc na organach jest trudniej grać. Pianino vel fortepian jest utworem bardziej estradowym, przeznaczonym i zdolnym do zabawy dźwiękiem, umożliwia akcentowanie ogromnej ekspresji w wykonaniu. Organy natomiast mogą się wydawać sztywne, zimne, takie na wskroś „kościelne” —  nic bardziej mylnego! Tak naprawdę grając na pianinie obowiązuje mnie większa dyscyplina wykonania, natomiast przy organach mogę pokusić się o znaczniejsze elementy improwizacji i wolnej improwizacji. Granie na „klawiszach na nogi” nie są bardzo trudne, wymagają po prostu pracy (jak wszystko) i pewnego rodzaju wyobraźni, nic więcej. 

Więc na organach gra się trudniej? 

Gra jest faktycznie trudniejsza, ponieważ synchronizacja trzech linii melodycznych, czytaj ręki lewej, prawej i nóg, wymaga znacznej elastyczności myśli. Mimo ogromu pracy biegłość w grze na organach daje ogromną satysfakcję, serio! 

Bardziej lubisz grać na fortepianie czy w kościele, na pełnometrażowych organach?  

Szczerze? To zależy od nastroju, od tego którą nogą rano wstanę. Gdy mam chęć do pracy, ale i ciszy —  mknę do kościoła; gdy mam ochotę się wyżyć albo bawić, wybór pada na pianino. 

Jakie utwory najczęściej grasz i lubisz grać?  

Nie mam żadnego konkretnego typu utworów, naprawdę. Profesorowie uczący mnie gry dbają o to, żebym był biegły w wielu stylach muzycznych. 

A jakiej muzyki słuchasz na co dzień?  

Czekałem na to pytanie! Wymienię przekrojowo kilku wykonawców, to powinno wystarczyć. Moim ulubionym zespołem jest Hunter, natomiast słucham też np. Black Sabbath, Behemotha, The Dumplings, Halestorm, Jelonka, Kata, KSU, Lao Che, Rammsteina, SOAD, Percivala, Grechuty, Bacha, Mozarta… Tak, głównie te. 

Mógłbyś wymienić kilka ulubionych utworów? 

Ciężko będzie mi to zrobić, bo nie mam jakichś konkretnie ulubionych, ale mogę chyba tak powiedzieć o: 

„God is dead?” — Black Sabbath 

„Miserere mei Deus” — G. Allegri

2 z 8 „Kleine Präludienund Fügen” — J. S. Bach 

„Łza dla cieniów minionych” — Kat 

„Mirror of War” — Hunter 

„Ne orji, ne sejaj” — Percival 

„Donaukinder” — Rammstein 

„Ach nie mnie jednej” — The Dumplings 

„Niepewność” — Marek Grechuta 

„Missa Requiem” — W. A. Mozart 

 

A jaki jest cennik ślubny i pogrzebowy? 

Oj, na to pytanie nie mogę jeszcze odpowiedzieć. Uczę się, choć już za niedługo będę mógł służyć podczas takich wydarzeń. 

 

Wywiad przeprowadziła: Klaudia Pryjmak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.