„Kopernik” nie gryzie! Chyba…

Oczami pierwszaków wszystko wygląda inaczej. Budynek wyższy i szerszy, schody bardziej strome, drzwi jak dla dinozaurów i i ta klamka o wiele za wysoko, w najlepszym wypadku na wysokości twarzy. Wszyscy uczący się byli kiedyś pierwszakami, więc doskonale rozumieją odczucia świeżaków.


Najpierw dreszczyk emocji i nasuwające się pytanie – jak to będzie? Jednak po krótkim czasie ekscytacja gaśnie, a pojawiają się mieszane uczucia. Nie wiadomo, czy naprzód wybija się lekki strach, zobojętnienie, czy też chęć ucieczki daleko stąd… Jednak, po otrząśnięciu się z szoku, oszołomiony pierwszoklasista zaczyna rozglądać się dookoła. I co widzi? Przede wszystkim ludzi, bo to właśnie oni tę szkołę tworzą. Różnorakie style, ciekawe osobowości. Wśród tak barwnej masy trudno się wyróżnić wiedzą, czy stylem bycia. Jak te pierwsze dni przetrwał nasz nowy, kopernikański narybek?

Co czuliście, gdy pierwszy raz weszliście do szkoły?
Strach? Przerażenie? Zastanawiałam się, co ja tu robię, myślałam tylko o ucieczce, a jednocześnie czułam pewnego rodzaju ekscytację i chęć przeżycia przygody. (Natalia, I C)
„Jest wielka, na pewno się tu zgubię” (Daria, I A)
Spać mi się chciało. Poza tym nic nie czułem. (Bartek, I G)
Coś się teraz zmieniło?
Tak, cieszę się , że się tu teraz uczę. Podoba mi się. (Natalia, I C)
To, że już ogarniam, potrafię się poruszać bez pomocy starszych i pytania o drogę. (Daria, I A)
Nie, dalej chce mi się spać. (Bartek, I G)
Jaki jest do tej pory Wasz stosunek do nauki w liceum?
Najbardziej w świecie mi się nie chce. (Kuba i Bartek, I G)
Wreszcie mogę uczyć się tego, co lubię, a nie muszę się przykładać do przedmiotów, z których nie piszę rozszerzonej matury. (Daria, I A)
Myślicie, że coś się może zmienić?
Nie. (Kuba i Bartek, I G)
Zależy od przedmiotu i nauczyciela, bo gdy u niego widzę zapał, łatwiej jest mi się uczyć. Ale wątpię. (Natalia, I C)
A co z przyszłością, macie jakieś nadzieje, marzenia związane ze szkołą?
Chciałabym, żeby nauczyciele odpowiednio przygotowali mnie do matury, choć wiem, że praca w większości zależy ode mnie. Mam też nadzieję rozwinąć się w jakiś sposób. Liczę na to, że rzeczywiście to jest TO SŁYNNE LICEUM KOPERNIKA, które odpowiednio mnie wykształci i zadba moje możliwości. (Natalia, I C)
Żeby zdać maturę. I się wyspać. (Kuba i Bartek, I G)
Mam nadzieję, ze będę się tu jakoś spełniać, rozwijać swoje zainteresowania. I najważniejsze – że to będzie moja szkoła. Taka naprawdę moja. (Daria, I A)

Wszyscy mieliśmy pierwsze wrażenie zmieniające się z biegiem czasu. Będąc w szkole o tak znaczącej renomie musimy się też uczyć, choć różnie ta nauka wygląda. To samo dotyczy stawiania sobie celów. Ważne żeby je mieć, bo jeśli będziemy się starać i otwierać na proponowane perspektywy z pewnością uda nam się je realizować. Możesz zacząć od początku teraz, nieważne, który rok się uczysz. Zacznij od marzeń, a potem wprowadź je w życie. W końcu matma się sama nie nauczy!

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.